Szukaj...
6/25/2017
Papierowe Miasta - John Green
Nastoletni Quentin spędza czas na adorowaniu z oddali żądnej przygód, zachwycającej Margo Roth Spiegelman. Więc kiedy pewnej nocy niegrzeczna Margo uchyla okno i zakamuflowana jak ninja, wkracza na powrót w jego życie, wzywając go do udziału w tajemniczej i misternie zaplanowanej przez siebie kampanii odwetowej, Quentin oczywiści podąża za dziewczyną.
Jak długo może trwać dziecięca miłość? A do czego jest zdolna nastoletnia miłość niestety obie nieodwzajemnione? Quentin dla przyjaciół Q dlaczego po tak udanej nocy Margo po prostu zniknęła nie mówiąc mu o tym ani słowa. Q dowiaduje się, że Margo zawsze zostawiała wskazówki gdzie uciekła...Q próbuje zrozumieć...
Książka jest naprawdę fantastyczna potrafi wzruszyć, sprowadzić uśmiech na twarz i skłonić do namysłu. Powieść idealna do zagłębienia się w treść. Sama zamierzam zinterpretować książkę i porozmyślać.
Uświadamia, że dobrze jest się zastanowić nad ideałami do których dążymy w życiu. Czy one nam dadzą szczęście?
Wiadomo. Każdy ma inny charakter, innych przyjaciół i rodzinę oraz inne cele do których uparcie dążymy, lecz trudno nam jest wyznaczyć te właściwe. Przecież sami czasami nie wiemy czego chcemy czy tak nie jest? Zdarza się, że sytuacje zmuszają nas do szybkich decyzji, a może w tych niepewnych decyzjach pomoże nam myśl, że wiemy czego chcemy, że mamy jakieś cele.
Opowiadanie Johna Greena zachęca nas do przeczytania pewnego poematu, który również należy do tych w których trzeba znaleźć pewien sens. Poematem tym jest "Źdźbła trawy" Wolta Whitmana. Odgrywa on ważną rolę w papierowych miastach.
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 05-06-2013
Ilość stron: 400
PS. Szczerze ją polecam, książka warta przeczytania i zapamiętania. :)
PPS. Niedługo pojawi się post w którym porównuje film do książki oraz interpretacje tytułu książki.
Do Zobaczenia!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz