Szesnastoletnia Aza Holmes nie zamierzała uczestniczyć w poszukiwaniu zaginionego miliardera Russella Picketta. Ma przecież wystarczająco dużo własnych zmartwień i lęków. Ale gdy stawką okazuje się sto tysięcy dolarów nagrody i wieloletnia przyjaźń z Daisy Aza postanawia się zaangażować w coś poza szkołą i walką z dręczącymi myślami. Musi zdobyć się na odwagę i odświeżyć znajomość z synem miliardera Davisem, a przede wszystkim pokonać przepaść, która oddziela ją od innych ludzi. To dla niej nie tylko niezwykła przygoda, ale też największe życiowe wyzwanie.
Trudno jakkolwiek zacząć opisywać to co się czuło podczas czytania tej zawiłej w lękach i myślach szesnastoletniej chorej psychicznie dziewczynie. Przede wszystkim chciałam ją zrozumieć, co mogę już wam powiedzieć, udało mi się...może dlatego, że nie wiele nas dzieli. Ale, może i dlatego,że przy tej powieści potrzebna jest empatia, którą szczycić może się coraz mniej ludzi na tym skomplikowanym świecie. Aza nie dosyć, że została półsierotom od tak, to do tego doszła choroba, która nie chce odpuścić. Gdyby, to uogólnić można by ją wziąć za normalną nastolatkę, która chodzi do szkoły, ma przyjaciółkę i uwielbia plotkować o chłopakach, lecz gdy zaczniemy się wgłębiać w jej charakter i psychikę zobaczymy spiralę myśli, które ją dręczą każdego dnia. To jak powiedzieć wam, że macie wszy lub jest takie prawdopodobieństwo, a wy od razu zaczniecie odczuwać swędzenie i by zaspokoić to denerwujące swędzenie zaczniecie się drapać tam gdzie mózg każe wam odczuwać właśnie to swędzenie.
Książka, ta potrafi wzbudzić człowieka do myślenia do zastanowienia się nad swoim i nie tylko swoim życiem. Czy jesteśmy zadowoleni z tego gdzie jesteśmy? I z kim tam jesteśmy? Żółwie, aż do końca to nie tylko kolejna powieść o problemach nastoletniej dziewczyny z lękiem, ale i o nas samych. Jacy czasami potrafimy być samolubni. Ja próbuje choć trochę zniwelować samolubstwo w sobie i nie mówić tylko o tym "co, ja takiego mam, a wy nie macie". Chcę słuchać innych, ale i oczekuje, aby inni mnie również wysłuchali.
Wracając do książki, mogę ją opisać trzema słowami "toczy się dalej", a przede wszystkim jest ona cudowna, niespotykana, piękna w swym skomplikowanym świecie i bardzo osobista, bo Aza Holmes to John Green i jego umysł.
Bardzo podziwiam i szanuje za tą otwartość autora, jest to jedna z jego najlepszych książek dlatego też pozostanie ona w moim serduszku na długi czas.
Wydawnictwo: Bukowy las
Ilość stron: 299
Data wydania: 22-11-2017
PS. Wyczekujcie kolejnego posta z tematem "Żółwie aż do końca" 🐢🐢

